poniedziałek, 4 grudnia 2017

Nie ma pieniędzy dla osiedli w budżecie na 2018 rok

Trwa dyskusja nad przyszłorocznym budżetem Zawiercia. Radni obradują na komisjach i opiniują przedstawiony przez prezydenta projekt budżetu. Pojawia się sporo związanych z tym tematem kontrowersji.





Okazuje się, że w projekcie budżetu nie przewidziano kwoty 15 tysięcy złotych do dyspozycji każdego osiedla miasta. Od początku kadencji, przyznawano te środki dla zarządów osiedli, które same decydowały o tym, na co je wydadzą. Ponieważ Zawiercie nadal nie wprowadziło budżetu obywatelskiego i póki co się na to nie zapowiada, był to do tej pory jedyny bezpośredni sposób na to, aby mieszkańcy sami decydowali o losie swojej okolicy. W planie budżetowym nie ujęto też wielu inwestycji na osiedlach, które zgłaszali radni.
W ostatnim czasie zwołano posiedzenia Komisji Budżetu i Rozwoju. Planowo, radni mieli wydać opinię do projektu budżetu na komisji, która odbyła się 27 listopada. Pojawiło się jednak zbyt wiele wątpliwości i pytań.


- Dla mnie projekt budżetu, który pan prezydent przedstawił, jest nie do zaakceptowania. Brak jest w nim np. środków na promocję miasta przez klub siatkarski Aluron Virtu Warta, chociaż te pieniądze pan obiecał. Po drugie, nie ujęto w budżecie niektórych inwestycji, które w 2017 roku nie zostały wykonane, mimo, że takie zapewnienia były. Trzecia rzecz, której nie ma w tym budżecie, to 15 tysięcy dla zarządów osiedli. To przykre, bo to właściwie jedyna kwota, o której mieszkańcy, nie pytając się nikogo, mogli zadecydować, na co zostanie wydana - powiedział podczas komisji 27 listopada radny Michał Myszkowski.

Odpowiedział na to prezydent Witold Grim, który przyznał, że nie da się zrealizować wszystkiego w jednym budżecie i że jest to kwestia działań długofalowych.

- Przedstawiłem prognozę budżetu, który opiewa na kwotę blisko 207 milionów. Ten budżet zabezpiecza wszystkie zadania w zakresie funkcjonowania gminy. Oczywiście, oczekiwania są zdecydowanie większe, bo przy planowaniu budżetu, gdy zwróciłem się do poszczególnych jednostek gminy o zapotrzebowanie i propozycje, to wyszło nam dodatkowe 80 milionów - stwierdził Witold Grim.

Na temat inwestycji na osiedlach oraz o kwocie dla zarządów, Witold Grim powiedział, że nie ma takiej możliwości.

- W poprzednich latach tej kadencji była taka finansowa możliwość. Wprowadzaliśmy zadania inwestycyjne wszystkich radnych, gdzie łącznie w roku pochłaniało to 6-7 milionów. W tym roku nie ma takiej możliwości. W pierwszej kolejności zabezpieczyliśmy takie zadania, gdzie mamy możliwość pozyskania środków zewnętrznych i na wkład własny wydamy łącznie około 36 milionów - mówił prezydent. 

Na tej komisji radni nie zaopiniowali tego projektu budżetu, dlatego na 4 grudnia zwołano drugie posiedzenie. Komisja wydała pozytywną opinię przy dwóch głosach "za" Tomasza Paci i Mariusza Goleni. Reszta członków komisji, czyli Ewa Mićka, Michał Myszkowski, Michał Szota, Jerzy Gębala i Paweł Domagała, wstrzymała się od głosu. 



- Mieszkańcy przez te 3 lata przyzwyczaili się do tego, że zawsze inwestycje były w miarę sprawiedliwie przez prezydenta dzielone. Ludzie przyzwyczaili się również, że zawsze każde osiedle dostawało 15 tysięcy do dyspozycji. Niestety, w tym projekcie, na żadną z tych rzeczy pieniędzy nie ma. Ja jestem zobligowana do tego, aby rozliczyć się przed mieszkańcami z obietnic wyborczych, czyli z planowanych inwestycji. Niestety, przez to, jaki ten budżet jest, nie będę tego mogła zrobić do końca. Powiem szczerze, jesteśmy zaskoczeni tym projektem. Nie był on z nami w ogóle konsultowany. Myślę, że to dlatego, że pan prezydent wiedział, że środków na nasze inwestycje nie będzie. Być może, w trakcie roku budżetowego te środki zostaną uwolnione. W tym momencie pieniędzy nie ma - komentowała w wywiadzie dla OtoZawiercie.pl po komisji radna Ewa Mićka.


- Uważam, że ten budżet jest ostrożny. Nie rozpatrywałabym go w kategoriach "zły" czy "dobry". Dla pana prezydenta jest to budżet realny, ale dla mieszkańców jest on niesatysfakcjonujący, ponieważ nie zawiera inwestycji wnoszonych przez nich. Nie będę głosować przeciwko temu budżetowi, ponieważ są w nim inwestycje strategiczne dla miasta jak np. autobusy lub dokończenie budowy bloków. Jest mi jednak przykro, że nie ma tych środków na inwestycje, które każdy z nas radnych obiecał mieszkańcom - dodała radna.


Co dalej z przyszłorocznym budżetem? Kluczowa będzie "sesja budżetowa" Rady Miasta, gdzie radni zagłosują "za", "przeciw" lub wstrzymają się od głosu. Do tej pory, w tej kadencji poczynając od 2015 roku, radni zawsze głosowali jednomyślnie "za". Jak będzie tym razem? Zobaczymy. Już wkrótce dowiemy się też więcej na temat samego budżetu i szczegółów dotyczących inwestycji. 







6 komentarzy:

  1. a na tężnie kasa jest ? ciekawe ...

    OdpowiedzUsuń
  2. "Dlaczego nikt z radnych nie wnioskuje środki o na promocję miasta dla innych klubów ??? Zabrakło smakołyków i napojów "chłodzących" w strefie VIP w której i tak połowę meczu spędzają ? "

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ależ wnioskują, wnioskują! Dwaj radni z komisji sportu walczą jak przysłowiowe lwy o kasę dla siatkarzy. A dlaczego? Po części sam napisałeś :)

      Usuń
  3. W Jaworznie już jest , właśnie zdecydowali o budowie .

    OdpowiedzUsuń
  4. A co z odwodnieniem strefy. Ogrodki dzialkowe na Podmiejskiej wciaz sa zalewane i sprawa rozlewiska do tej pory nie jest rozwiazana !!!

    OdpowiedzUsuń
  5. czas na lepszą zmianę dość dziadków do orzechów

    OdpowiedzUsuń

Redaktor Portalu OtoZawiercie.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy umieszczanych przez czytelników. Jednocześnie zastrzega sobie prawo do niepublikowania komentarzy sprzecznych z obowiązującymi przepisami prawa, w tym w szczególności zabronione jest umieszczanie treści wzywających do nienawiści rasowej, wyznaniowej, etnicznej oraz propagujących przemoc.


reklama
http://picasion.com/