środa, 30 sierpnia 2017

W Zawierciu protestowali przed urzędem i hutą szkła

Dziś w Zawierciu odbyła się manifestacja w obronie Huty Szkła w Zawierciu. Protest organizowany przez partię Razem rozpoczął się przed Urzędem Miejskim, a następnie protestujący przeszli ulicami miasta do huty.



Najpierw jednak, o godzinie 12:00 w magistracie odbyła się sesja Rady Miasta, która trwała rekordowo szybko. Sesja zakończyła się około 12:45. Wszystkie interpelacje radni złożyli pisemnie, aby móc wcześniej skończyć posiedzenie i nie konfrontować się z protestującymi. Po sesji udało mi się poprosić o komentarz do bieżącej sytuacji zakładu prezesa Huty Szkła Kryształowego "Zawiercie" S.A., Jarosława Chłostę.

- Huta Szkła Kryształowego normalnie pracuje, jest produkcja, są zamówienia i sprzedaż, a ludzie dostają wynagrodzenie, co prawda z niewielkim opóźnieniem. W tej chwili pracuje u nas około 100 osób. Te manifestacje nie pomagają ludziom, którzy w tej chwili pracują w hucie. Nikt z pracowników nie uczestniczył w tych akcjach. Dla mnie to czysta hucpa polityczna. Złożyłem dwa zawiadomienia do prokuratury, które dotyczą ochrony moich dóbr osobistych. Wszystkie te manifestacje nie dotyczą mojej osoby, tylko podmiotów które albo są w upadłości, lub nie istnieją - powiedział Jarosław Chłosta.

Tymczasem, o godzinie 13:00 rozpoczęła się manifestacja. Uczestnicy mieli transparenty i wznosili okrzyki. Ich główne postulaty to propozycja przejęcia zakładu przez samorząd i przekształcenie go w muzeum techniki z czynną produkcją, pociągnięcie prezesa do odpowiedzialności karnej oraz przeprowadzenie przez CBA kontroli okoliczności prywatyzacji zakładu. Głos zabrali przedstawiciele partii Razem, członkowie związków zawodowych, a także zawierciańska radna, Małgorzata Benc, która skonfrontowała się z uczestnikami protestu. Protestujący krzyczeli m.in "do widzenia".

- Tylko "Solidarność" przez ciężkie lata w hucie pomagała pracownikom dając darmową obsługę prawną i dzięki temu odzyskaliśmy duże pieniądze dla tych ludzi z tytułu wyroków sądowych. Tym państwu, którzy dziś tu protestują nie chodzi o pracowników huty. Tym państwu chodzi o przyszłe wybory - mówiła później w wywiadzie Małgorzata Benc.

- Uważam, że miejsce tych ludzi - złodziei i oszustów, którzy doprowadzili do tej sytuacji w hucie, jest w więzieniu - dodała radna.


Następnie protestujący przeszli ulicami miasta na teren zakładu, gdzie wznosili okrzyki i śpiewali piosenki. Powitali też pracowników, którzy opuszczali zakład po zmianie o godzinie 14:00. Po tym uczestnicy wrócili przed urząd. Protest cieszył się zainteresowaniem ogólnopolskich mediów. Udział w manifestacji wziął m.in współzałożyciel partii Razem, Adrian Zandberg. 



4 komentarze:

  1. Jarosław, Ty Hutę Pobłogosław !

    OdpowiedzUsuń
  2. sami się ludzie doprowadzili do takiego stanu, jak mi by pracodawca nie płacił to odrazu bym się zwolnił!

    OdpowiedzUsuń
  3. Śmiech na sali

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Syty głodnego nigdy nie zrozumie. Niech więc lepiej milczy.

      Usuń