poniedziałek, 11 lipca 2016

Kolejne zmiany w szpitalu i likwidacja POZ

Podczas dzisiejszego spotkania w Szpitalu Powiatowym w Zawierciu przekazano nowe informacje w sprawie POZ jak i dotyczące całej placówki. To z pewnością ważne wiadomości dla mieszkańców.

- Mamy ambitny plan, by zawierciański szpital był miejscem, w którym nowoczesność oraz wysoko wykwalifikowana kadra medyczna stanowią gwarancję leczenia na najwyższym poziomie. Dlatego też zaczynamy przeprowadzać zabiegi, które do tej pory były niedostępne. - mówiła na początku konferencji dyrektor Anna Pilarczyk-Sprycha.

Następnie dyrektor przedstawiła program zmian, które czekają mieszkańców. Chodzi o likwidację poradni POZ. Od piątku do blisko tysiąca pacjentów poradni zostały wysłane pakiety informacyjne, z których dowiedzieć się można o zmianach.

- Mamy świadomość, ze wielu mieszkańców wolałoby, aby poradnia nadal funkcjonowała, jednak ze względu na zmiany w strukturach organizacyjnych szpitala jesteśmy zmuszeni wygasić tą usługę. Pamiętajmy, że na terenie powiatu jest ona dostępna w wielu miejscach, a kadra medyczna w szpitalu nie jest duża. Dlatego podjęliśmy ostateczną decyzję, że z dniem 15 lipca poradnia POZ w szpitalu zostanie zlikwidowana. Wszystkie dokumenty i deklaracje przekazujemy do Zakładu Lecznictwa Ambulatoryjnego, który, podobnie jak szpital, również jest jednostką Starostwa Powiatowego. W skład ZLA wchodzi kilkadziesiąt poradni i przychodni na terenie Zawiercia i powiatu. - powiedziała dyrektor.

Dla mieszkańców proces ten oznacza po prostu zmianę lekarza rodzinnego. Teraz w ramach leczenia w ZLA zawiercianie będą mogli korzystać z poradni i przychodni, które sami wybiorą. Co ważne, opieka nocna i świąteczna POZ w szpitalu pozostaje i będzie funkcjonować na tych samych zasadach.

W kolejnej części spotkania Anna Pilarczyk-Sprycha omawiała to, co jest jeszcze w planach oraz podsumowała ostatnie działania, które poprawiają wizerunek i sposób funkcjonowania zawierciańskiego szpitala. To m.in zakupy nowego sprzętu, akcje, w które włącza się szpital i zbiórki. Można powiedzieć, że wreszcie Szpital Powiatowy w Zawierciu naprawdę się zmienia. Czy te zmiany odczują mieszkańcy i jaka będzie ich reakcja? Co sądzicie o obecnej sytuacji szpitala, czy jest lepiej?




8 komentarzy:

  1. Po 10 latach nieobecności w Zawierciu byłem odwiedzić kogoś kto tam trafił. I choć część szpitala jest jeszcze w opłakanym stanie, to zewnętrznie, ale i wewnętrznie na odziale gdzie byłem widać zasadnicze różnice. Poza tym bardzo przyjemny kontakt z pracownikami. SOR wyróżnia się, czystość, może jeszcze toalety trzeba doprowadzić do radykalnej poprawy.

    OdpowiedzUsuń
  2. Lepsza zmiana. Ale nikt nie bierze pod uwage funkcjonowanie SORu. Zeby czlowiek byl przyjety potrzeba od 3 a nawet do 7 godzin siedzenia. Gratulacje i zycze powodzenia !!!!

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie jest źle,ale może być lepiej... Szpital jest piękny z zewnątrz, niestety w środku nie wiele się zmieniło. ... Milka i Milejska wprowadzili swoje rządy A Sprychowa jest tylko marionetka bez pojęcia o pracy w służbie zdrowia.... Milka sprowadził swojego przyjaciela Kijonke (ordynator SOR ) miało być lepiej.... Ludzie czekają po kilkanaście godzin i nie przez ratowniko czy pielęgniarki A przez zarządzenia idioty, który chce wprowadzić tutaj Sosnowieckie standardy....

    OdpowiedzUsuń
  4. CZAS OCZEKIWANIA NA SORZE TO KOSZMAR TRZEBA MIEĆ ZDROWIE ALBO NAPRAWDĘ BYĆ W TRAGICZNYM STANIE ALBO PIJANYM.

    OdpowiedzUsuń
  5. Sor to wielka porazka bylam tam piec godzin tam lezalam zasuneli parawan i nikt sie mna nie interesowal dwa razy krew pobierali bo cos nawaliloch chcialam isc do toalety wolalam to mieli mnie serdecznie w d...e dopiero maz zrobil larmo to pszyszla pani z wielkim fochem i mnie odpiela od aparatury i kazala isc samej wtydy pomogl mi maz.Nie mila obsluga olewaja pacjeta....

    OdpowiedzUsuń
  6. na przyjęcie do szpitala czekaliśmy na SORze ponad 7 godzin, na wyniki z tomografii czekaliśmy 4 godziny, z usg - 2 godz. Przyjmujący lekarz nr 1 mówił jedno a po zmianie (po godz. 18) lekarz nr 2 - mówił coś innego o tej samej chorobie ... Pani Dyrektor spacerując po korytarzu widziała cały czas te same osoby, wegetujące na korytarzu ... Szczególnie osoby samotne były bez zainteresowania od personelu szpitala. Wszystkich odsyłali na korytarz przy TV, gdzie nie widać lekarzy i pielęgniarek. Siedzący starszy Pan mówił, że przywiozła go rano karetka na sygnale z podejrzeniem zawału, zrobiono mu ekg i pobrano krew, przesiedział ponad 8 godzin na krzesełku i wieczorem wypisali do domu, bo nie ma zagrożenia. Na korytarzu zemdlała Pani, dobrze, że ktoś z siedzących poszedł po pomoc, to ją zabrali na salę. Korytarzem od strony szpitala przyszedł pacjent po papierosa, wyszedł z jakiegoś oddziału z kapiącą krwią od wyrwanego wenflonu, zalewając podłogę.. Był automat z wodą ale nie było kubków. Nie ma sklepiku z jedzeniem, pacjenci samotni siedzą głodni przez tyle godzin, szczególnie chorzy na cukrzycę, którzy powinni regularnie jeść. Priorytetem jest przy wejściu badanie krwi i ciśnienie ale wyniki to chyba jadą z innego województwa ... Żenada i wielka porażka jest na SORze. Kiedy będzie normalnie? Gdzie tkwi przyczyna?

    OdpowiedzUsuń